AVE MARIA - informator katolicki, bo wiara jest w nas

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home

 

Święta Jadwiga

Przeżyliśmy czas pielgrzymki Ojca Świętego do Polski, czas owocny, bardzo pouczający. Zostawił w nas wiele niezapomnianych przeżyć i nowych doświadczeń. Niewielu jednak wie, kto tak naprawdę wymodlił nam pobyt w Krakowie i słuchanie słów Benedykta XVI.

św. Jadwiga

Sama nas zaprosiła i opiekowała się nami przez cały czas bacząc pilnym okiem, aby nic się nam nie stało nawet w czasie ulewnego deszczu. Mogła to robić bardzo swobodnie i dyskretnie z wieży swojej wielkiej twierdzy - Wawelu.

Czy już domyśleliście się kto to taki? Naszą Gospodynią była młoda, piękna i jak mało kto do końca oddana Bogu - św. Jadwiga Królowa.

Sam kard. Dziwisz zapraszając Ruch Światło - Życie do Krakowa napisał "Na drogę do Łagiewnik i na Krakowskie Błonia, na drogę pokoju i miłosierdzia polecam Was Matce Bożej - Niepokalanej Jutrzence Wolności, św. Stanisławowi i św. Jadwidze Królowej." Czyli była Ona od początku tą, która wraz z Matką Bożą i św. Stanisławem troszczyła się o nas.

Niedługo też - ósmego czerwca będziemy obchodzić liturgiczne wspomnienie św. Jadwigi, dlatego też warto byłoby zapoznać się z Jej postacią bliżej, bliżej niezwykła to osoba i choć była królową, potrafiła doskonale ćwiczyć się w pokorze.

Najważniejsze momenty Jej życia

Jadwiga urodziła się 18 lutego 1374 czyli już dość dawno temu to było. Pochodziła z rodu Andegawenów, a Jej rodzicami byli Ludwig Węgierski i Elżbieta Bośniacka.

Wiele dziewcząt czeka długie lata, na to, aby zaręczyć się z wybrankiem serca, Jadwiga miała 4 lata gdy nastąpiły jej zaręczyny z ośmioletnim wtedy Wilhelmem z Habsburgów. Księżniczka zaprzyjaźniła się bardzo ze swoim narzeczonym i była pewna, że on właśnie zostanie Jej mężem, niestety przyszłość nie wróżyła, aby Jej przewidywania doszły do skutku.

W roku 1384 przyjechała z Węgier do Polski w katedrze na Wawelu jako 10 letnia dziewczynka została koronowana na króla Polski. Tu trzeba koniecznie dodać jakie słowa napisał o niej słynny kronikarz Jan Długosz : wszystko co mówiła lub czyniła znamionowało sędziwego wieku powagę, a miała przecież nie wiele więcej, a może nawet mniej lat, niż niejedno dziecko z naszej scholi i już rządziła wielkim państwem.

Można pomyśleć sobie "Jaka piękna historia o małej, dzielnej księżniczce", ale tak nie było Jadwiga dokonywała poważnych wyborów i decyzji, które nie dotyczyły tylko Jej, ale także całej Polski.

Święta Jadwiga królowa

Jedną z najtrudniejszych decyzji była sprawa dotycząca Jej ślubu, przeznaczona był Wilhelmowi, którego bardzo kochała, ale panowie krakowscy mięli inne plany wobec niej. Chcieli oni połączyć państwo polskie z księstwem litewskim i miało się to dokonać przez zaślubiny Jadwigi z księciem litewskim Jagiełło. Gdyby chodziło tylko o sprawy polityczne sprawa może byłaby prostsza, ale dzięki temu małżeństwu Litwa miała jako jeden z ostatnich krajów europejskich przyjąć chrzest.

Na początku Jadwiga była zrozpaczona, ponieważ chciała wyjść za Wilhelma, a nie za obcego mężczyznę, który był od niej starszy o 30 lat! Krążą legendy, że chcąc wydostać się ze strzeżonego zamku do swojego Wilhelma, który stał pod bramą, wyrwała swoimi dziecięcymi, ale jakże już silnymi rękoma topór jednemu ze strażników, aby rozbić bramę.

Jednak po wielu godzinach spędzonych na modlitwie, usłyszała od Pana Jezusa: "Czyń co widzisz", a Jadwiga widziała, że bardziej potrzebne jest Europie jej małżeństwo z Jagiełłą, niż własne zachcianki. Dlatego też dla Chrystusa, dla Jego większej chwały, postanowiła oddać swoją rękę litewskiemu księciu - dla dobra i rozwoju chrześcijaństwa. Jako dwunastolatka wzięła ślub, a zaraz potem nastąpiła słynna unia w Krewie, która połączyła państwo polskie i księstwo litewskie w jeden wielki kraj.

Zanim przejdziemy do spraw Jej rządów warto wspomnieć o Jej wyglądzie. W rzeczywistości nie zachował się żaden dokładny jej wizerunek, dlatego trudno jest odtworzyć Jej portret, ale zachowało się kilka opisów dotyczących wyglądu Jadwigi. Była bardzo piękna: "Widzieliśmy i poznaliśmy jej niezwykłą urodę, jej ujmujący sposób mówienia, jej szlachetny ród, ale jeszcze szlachetniejsze obyczaje" Zazwyczaj przedstawia się Ją jako silną kobietę, gdy patrzy się na Jej postawę, pełna jest ona godności i mocy. Siła ta jednak wynikała z wielkiego zawierzenia i pewności, że to Bóg daje Jej wszystko, czego potrzebowała.

Chociaż była bardzo młoda, prowadziła rozbudowaną korespondencję (a nie było wtedy jeszcze internetu) z wielkimi mistrzami krzyżackimi, władcami czy nawet z samym papieżem. Rozmowy te doprowadzały najczęściej do pojednania w sprawach trudnych, czasem wręcz beznadziejnych.

O św. Królowej powstało wiele legend, które przetrwały do dziś i wysławiają Jej wielką wrażliwość na biedę i ból ludzki. Nie można nie wspomnieć znanej prawie wszystkim historii murarza:

Św. Jadwiga, król

Jadwiga jak zawsze wyszła na krakowskie uliczki, aby pomagać biednym i nagle zauważyła płaczącego murarza, który pracował przy wznoszeniu nowego kościoła (znani nam Karmelici na Piasku). Królowa od razu zainteresował się losem tego człowieka. W rozmowie wyszło na jaw, że żona jego jest bardzo chora, a on nie ma pieniędzy na jej leczenie. Poruszona do głębi Jadwiga zdjęła swój bucik i oderwała z niego pięknie zdobiona złotą klamrę i ofiarował mu ją. Pamiątką tego wydarzenia jest odcisk Jej stopy na kamieniu, na którym oparła się zdejmując bucik. Kamień ten wmurowano w ścianę kościoła, gdzie po dziś dzień można go podziwiać.

 

Kiedy indziej, gdy żołnierze królewscy spustoszyli wieśniakom pola, urządzając sobie lekkomyślnie polowanie na nich, zażądała od męża ukarania winnych i wynagrodzenia wyrządzonych szkód. Kiedy Jagiełło zapytał, czy jest już zadowolona, otrzymał odpowiedź: "A kto im łzy powróci?"

Czarny krucyfiks św. Jadwigi

Święta Jadwiga nigdy nie próżnowała, zawsze miała coś do zrobienia, rządziła krajem, pomagała biednym, jeździła na różne wyprawy, ale najważniejszy dla Niej był sam Jezus Chrystus - to Jego chciała cały czas adorować, trwać przy Nim, bo On był Jej siłą. Wiedziała jednak, że jest to niemożliwe, z powodu licznych zajęć, nie chciała jednak, aby Chrystus pozostawał sam, dlatego też utworzyła powołała do istnienia grupę kapłanów, którzy dzień i noc adorowali Chrystus, śpiewając psalmy i nieustannie modląc się. Umiłowanym Jej wizerunkiem był Czarny Krucyfiks, który po dziś dzień znajduje się na Wawelu (zatrzymał się przy nim i Benedykt XVI przed tygodniem). Spędzała przed Nim na modlitwie długie godziny, szukając u Chrystus rozwiązania trudnych, czasem bolesnych spraw. Szukała mądrości u Tego, który jest Królem Wszechświata.

Jedną z najważniejszych spraw była od nowa Uniwersytetu krakowskiego. W 1397 roku papież Bonifacy IX pozwolił na otwarcie wydziału teologicznego na Akademii Krakowskiej. Wtedy też Jadwiga przekazała swe kosztowności na odnowę chylącego się ku ruinie Uniwersytetu. Dbała o to, aby Polacy mieli się gdzie kształcić.

Święta Jadwiga, grobowiec

Razem z Jagiełłą bardzo czekali na potomka i marzenie się spełniło, gdy w lipcu 1399 roku urodziła Ona dziewczynkę - Elżbietę Bonitację. Niestety dziecko było tak słabe, że w kilka dni później umarło, niedługo po niej umarła również Królowa (17 lipca). Jako królowa rządziła Polską sama 2 lata (1384-1386), razem z Jagiełłą dzieliła losy naszej Ojczyzny 13 lat (1386-1399).

Papież Jan Paweł II w dniu Jej kanonizacji powiedział: "Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień. Prawie 600 lat minęło od twej śmierci w młodym wieku. Umiłowana przez naród cały, ty, która stoisz u początku czasów jagiellońskich, założycielko dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej kanonizacji - ten dzień, w którym Kościół ogłosi uroczyście, że jesteś świętą patronką Polski w jej dziedzicznym wymiarze - Polski za twoją sprawą zjednoczonej z Litwą i Rusią: Rzeczpospolitej trzech narodów. Dziś nadszedł ten dzień. Wielu ludzi pragnęło dożyć tej chwili i wielu jej nie doczekało. Mijały lata i stulecia, i wydawało się, że twoja kanonizacja jest już wręcz niemożliwa. Niech ten dzień będzie dniem radości nie tylko dla nas, współcześnie żyjących, ale także dla nich wszystkich - tych, którzy na ziemi go nie doczekali. Niech będzie wielkim dniem świętych obcowania. Gaude, mater Polonia!"

Pisząc tą krótką historię św. Jadwigi chciałam podziękować Jej za to, że opiekowała się nami w czasie naszej pielgrzymki do Krakowa, oby ten czas wydał w nas dobre i obfite owoce. Jedno jest pewne, że Ona nieustannie się za nas modli, bo jako Polacy cały czas jesteśmy Jej poddanymi, których zanosi Ona przed tron Najwyższego Króla Jezusa Chrystusa.

an. Agnieszka


Modlitwa do św. Jadwigi (ze mszy w dniu jej święta)
Boże, życie wiernych i chwało pokornych, Ty uczyniłeś świętą Jadwigę Królową, gorliwą krzewicielką wiary i miłości, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy się stali apostołami prawdy i dobra. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków.
 

On-line:

Naszą witrynę przegląda teraz 49 gości